Tradycje od 1866 roku

Początek firmy sięga II połowy XIX stulecia, dokładnie w 1866 roku, kiedy to Feliks Mikeska umyślił sobie robić świece. A był pierwszym takim w Krakowie. Zakład po jego śmierci to przejmowano, to odkupywano. Ducha jednak i mistrzostwa fachu, nie zatracono.

W latach sześćdziesiątych XX w. wytwórnia nabyta przez rodzinę Śliwów tułała się po Krakowie. Po opuszczeniu pierwotnej siedziby przy ul. Sławkowskiej przez pewien czas znalazła schronienie przy ul. Św. Krzyża, aby obecnie osiąść przy ul. Józefa Sarego 7.

Po 160 latach świece na Krakowskim Starym Mieście robi się dokładnie tak samo jak onegdaj.

W życiu Kościoła

Tworzymy świece do popularnych filmów

Zamawiali je również filmowcy, realizujący wielkie epopeje narodowe. Zagrały u Jerzego Hoffmana w „Ogniem i mieczem”, u Andrzeja Wajdy w „Panu Tadeuszu” i w „Zemście” oraz w produkcji amerykańsko-włoskiej „Papież Jan Paweł II”.

Wykorzystano je w serialu „1670” na platformie Netflix oraz w bijącym rekordy popularności serialu TVP ,, Korona królów” i „ Stulecie Winnych”.

Dzięki technologii produkcji, która w niemal niezmienionej formie jest u nas stosowana od XIX wieku, nasze świece ozdabiały plany wielu produkcji związanych z 100 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości ( „Drogi wolności”, „Młody Piłsudski”).