Dawniej świece wytwarzano ręcznie, z ogromną cierpliwością i szacunkiem do materiału. Jedną z metod było maglowanie wosku drewnianym wałkiem, rozcinanie go, umieszczanie knota i ponowne wałkowanie – aż do uzyskania idealnego kształtu.
Istniała również technika jeszcze starsza, niemal średniowieczna. Knoty przywiązywano do koła i wielokrotnie polewano gorącym, płynnym woskiem. Każde kolejne polewanie sprawiało, że świeca „tyła”, aż osiągała odpowiednią średnicę. Czynność tę powtarzano nawet kilkadziesiąt razy.
Ta prastara technologia do dziś stosowana jest w jednej z nielicznych tradycyjnych wytwórni świec w Krakowie.
